Łącznik będzie dalej wydawany. Ruszył kolejny przetarg

2
364
fot. Print Screen z łącznika

Magistrat ogłasza kolejny przetarg na skład, opracowanie graficzne, wydruk i dystrybucję Łącznika Zielonogórskiego. Gazeta ma być dystrybuowana do końca przyszłego roku. Przetarg opublikowano 3 grudnia, a na złożenie ofert zainteresowani mają czas do 11 grudnia.

Łącznik Zielonogórski znów trafi pod strzechy. Za ile?

Zgodnie z zapisami w przetargu gazeta będzie miała co najmniej 12 stron (choć możliwe jest jej zwiększenie bądź zmniejszenie). Miesięcznie na terenie starej Zielonej Góry kolportowanych będzie 55 500 egzemplarzy. Trafią, jak do tej pory, do naszych domów bezpośrednio, włożone do skrzynki, lub na wycieraczkę. Znajdziemy je także w niektórych punktach w mieście, jak palmiarnia, sklepy etc. Dodatkowo 6,5 tys. egzemplarzy trafi do dzielnicy Nowe Miasto. W okresie realizacji przedmiotu zamówienia magistrat przewiduje minimalnie 30 wydań tygodnika a maksymalnie 51 wydań tygodnika. Jednak, żeby stanąć do przetargu trzeba spełniać pewne wymagania. Jeden z zapisów brzmi choćby tak: O zamówienie mogą ubiegać się wyłącznie zakłady pracy chronionej oraz wykonawcy, których działalność, lub działalność ich wyodrębnionych organizacyjnie jednostek, które będą realizowały zamówienie, obejmuje społeczną i zawodową integrację osób będących członkami grup społecznie marginalizowanych. Są też inne wymogi (szczegóły znajdziecie w przetargu na stronie urzędu miasta). Być może, dlatego w ciągu ostatnich lat do przetargu staje tylko jedna firma i jest nią Polska Press (wydawca m.in. Gazety Lubuskiej). W ostatnim roku miasto zapłaciło za Łącznik Zielonogórski (pomijając koszty pracy) 700 tys. zł. Ale to nie koniec kosztów. Miasto płaci też za pracowników redagujących treści dla Łącznika. A w zanadrzu ma także inne media.

Było mniej. Z roku na rok koszta rosną

Łącznik Zielonogórski po raz pierwszy został wydany 26 października 2012 r. Jego głównym celem miało być informowanie mieszkańców o połączeniu miasta i gminy. Do połączenia doszło, ale informator samorządowy wciąż jest wydawany i prezydent nie kryje, że planuje go dalej prowadzić.  W 2012 roku magistrat na wydawanie Łącznika Zielonogórskiego przeznaczał tylko niecałe 100 tys. zł. W 2017 r. nakład gazety wynosił 40.000 egzemplarzy. Łączna kwota za skład, opracowanie graficzne, wydruk i dystrybucję tygodnika to 441.355,32 zł. W 2018 nakład zwiększył się i wyniósł 62.000 egzemplarzy a koszt realizacji zamówienia wyniósł ok. 700 tys. zł. Do tego dochodzą jeszcze koszty pracowników. Jak podał magistrat średnie wynagrodzenia z 12 ostatnich miesięcy najniższego i najwyższego osób zatrudnionych na etacie w Urzędzie Miasta DP – AR wynoszą 3569,07 zł i 5707,00 zł. )

Łącznik Zielonogórski:
91690 zł – 2012 r.
404922 zł – 2013 r.
417530 zł – 2014 r.
558924 zł – 2015 r.
464139 zł – 2016 r.
703140 zł – 2017 r.

*(daty są datami przetargów, a kwoty dotyczą realizacji wydań w roku następnym po tym, w którym był przetarg)

Nie tylko Łącznik, ale i ogłoszenia

Ale na tym nie koniec wydatków. Bo miasto opłaca dodatkowo ogłoszenia w gazetach (na stronie urzędu miasta jest już zapytanie ofertowe –> Tutaj) . W ubiegłym roku miasto wydało m.in. 200 tys. zł za ogłoszenia w Gazecie Lubuskiej i zaledwie 2 249,98 zł w Gazecie Wyborczej. Przypominamy także, że Tomasz Misiak, były rzecznik prezydenta od dwóch lat prowadzi telewizję dla miasta. I tak w 2016 roku za realizację zlecenie dostał 214 500 zł , a w 2017 roku: 252 000 zł . Do tego dochodzą wydatki na Radio Index. Tutaj miasto do lipca 2018 roku zapłaciło 140 tys. zł. Czytaj więcej: Ile zarabiają pracownicy, ile płaci miasto za reklamy w mediach? lub Miasto wydaje 2 mln zł na własną promocję? a także Ćwierć miliona miasto płaci byłemu rzecznikowi, który został zwolniony za jazdę “pod wpływem” i Miasto zapłaci więcej za “Łącznik Zielonogórski”. Kto na tym zyska? (SONDA) jak również To propaganda Janusza Kubickiego! O co społecznicy oskarżają prezydenta?

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. Bardzo dobra gazeta. Dobrze, że będzie dalej wydawana i rozprowadzana. Dla mnie, od lat to jedyna gazeta w domu. Szczególnie ostatnia strona pisana przez Tomasza Czyżniewskiego. Zawsze od końca zaczynam przeglądanie. Miło powspominać dawne lata albo poznać niemiecką historię naszego miasta.

  2. Dlaczego autor artykułu napisał “miasto wydaje” to nie miasto ale “niepełnosprawny 10%” marnotrawi pieniądze mieszkańców “Czerwonej Góry” .

Skomentuj

Please enter your comment!
Please enter your name here