Choć do zimy wciąż daleko, Zielona Góra obudziła się dziś w prawdziwie białej scenerii. Od rana sypie intensywnie, a śniegu jest już na tyle dużo, że widać go na każdej ulicy i każdym osiedlu. To nie symboliczne płatki – tym razem naprawdę porządnie przysypało.
Białe warstwy zalegają na chodnikach, samochodach i lokalnych drogach. Kierowcy ze śliską nawierzchnią, a piesi przysypanymi chodnikami. Widać także służby odpowiedzialne za zimowe utrzymanie, które dziś z pewnością pracują intensywniej. Przy takim natężeniu opadów śnieg szybko przykrywa świeżo przejechane odcinki. Podobnie na chodnikach – część z nich wciąż czeka na odśnieżenie.
Dla wielu mieszkańców to pierwsza poważniejsza oznaka, że zima nieubłaganie się zbliża. Choć listopad zwykle kojarzy się z deszczem i szarością, tym razem Zielona Góra wygląda jak w środku sezonu zimowego. Biały krajobraz na pewno dodał miastu klimatu, nawet jeśli poranne wyjście z domu było dziś trochę trudniejsze niż zwykle.








