Wymyśliła napad, bo bała się przyznać, że wydała… 56 tys. złotych

0
998
Oszuści próbowali wyłudzić od kobiety 40 tys. zł!

Wczoraj (08.01) policjanci z Komendy Miejskiej Policji otrzymali zawiadomienie o napadzie i kradzieży. O przestępstwie poinformowała sama ofiara. Kobieta miała zostać napadnięta, a sprawca miał zabrać jej 56 tys. zł.

Napad bez sprawcy i ofiary

Do napadu miało dojść ok. godz. 13.00 w centrum miasta. Napastnik wyrwał kobiecie torebkę w której znajdowało się 56 tys. złotych. Na miejsce natychmiast został wysłany patrol policji. Kobieta podała rysopis sprawcy, a funkcjonariusze zbadali teren i zbierali informacje na miejscu zdarzenia. Ofiara napadu została przewieziona do KMP w celu złożenia zeznań. – Już po kilku minutach rozmowy, doświadczeni policjanci z Wydziału Kryminalnego zorientowali się, że opowiadana historia brzmi niewiarygodnie. Kobieta nie wyglądała na osobę, która została napadnięta i była spokojna. Denerwowała się tylko, kiedy policjanci zadawali jej pytania o przebieg zdarzenia. Po kilku minutach kobieta rozpłakała się i przyznała, że napadu nie było. Kobieta wydała wcześniej pieniądze i bała się przyznać rodzinie. Wymyśliła sobie przestępstwo, żeby uzasadnić brak tak dużej sumy – informuje podinsp. Małgorzata Barska rzeczniczka KMP w Zielonej Górze. Kłamstwo, jak wiadomo nie popłaca i kobiecie grozi teraz 3 lata więzienia za składanie fałszywych zeznań. Kodeks karny za zawiadomienie o przestępstwie, którego nie popełniono przewiduje karę pozbawienia wolności do 2 lat. Chociaż to nie sprawa na miarę Elżbiety B. (czytaj: Wyłudzała pieniądze udając, że ma raka), to nie da się ukryć, że oszustwa przybierają naprawdę różne formy, a pomysłowość osób popełniających przestępstwa potrafi zaskoczyć.

PODZIEL SIĘ

Skomentuj

Please enter your comment!
Please enter your name here