Ten mężczyzna bestialsko zabił 12 jeży (ZDJĘCIA, WIDEO)

3
951

Dzięki profesjonalnej pracy zielonogórskich policjantów z ogniwa patrolowego w poniedziałek zatrzymany został 23-letni  Przemysław P. , który okrutnie uśmiercił 12 jeży w Zielonej Górze. Sprawca śmierci jeży dostał miesiąc aresztu.

Ostatnie wydarzenia związane z odnalezieniem 12 martwych jeży w okresie kilku dni  w Zielonej Górze wywołało oburzenie wielu mieszkańców miasta. – 23-letni Przemysław P., który uśmiercił w lipcu br. 12 bezbronnych jeży został wczoraj aresztowany przez Sąd Rejonowy w Zielonej Górze na 1 miesiąc. To rzetelnie i skrupulatnie zgromadzone materiały i dowody procesowe przez prowadzącą dochodzenie policjantkę, pozwoliły Prokuratorowi Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze złożyć do sądu wniosek o aresztowanie mężczyzny. Warto podkreślić, iż dzięki pracy policjantów Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą zielonogórskiej KMP, którzy już od pierwszego incydentu intensywnie pracowali nad sprawą, przesłuchując świadków oraz prowadząc działania operacyjne, sprawca został zidentyfikowany i po usłyszeniu zarzutów przyznał się do winy. Za przestępstwo z art. 35 ust.1a Ustawy o Ochronie zwierząt w przypadku gdy sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem grozi kara pozbawienia wolności do lat 5 – wyjaśnia Małgorzata Barska, rzeczniczka zielonogórskiej policji.

Spalone jeże w Zielonej Górze

Pierwszy spalony jeż został znaleziony 4 lipca rano na ul.Anny Jagiellonki. Biedne zwierzę jeszcze żyło i zostało odwiezione do kliniki weterynaryjnej. – Niestety nie udało się go uratować. Kolejnych 9 martwych jeży (5 dorosłych osobników i 4 młode) mieszkańcy osiedla znaleźli 9 lipca ul. Zamoyskiego obok jednej z działkowych altanek. Martwe zwierzęta zostały przekazane weterynarzowi, który przeprowadził sekcję zwłok. Kolejne dwa spalone jeże znalezione zostały 15 lipca w centrum miasta obok Pl. Piłsudskiego – wylicza Barska.

Policjanci już od pierwszego incydentu intensywnie pracowali nad sprawą, przesłuchując świadków oraz prowadząc działania operacyjne. Do wszystkich policjantów jednostki trafiły zdjęcia z monitoringu jednego z pobliskich sklepów, gdzie widoczny był mężczyzna podejrzewany o spalenie pierwszego z jeży. – Zaangażowanie oraz dobra znajomość rejonu działania policjantów  jednego z prewencyjnych patroli doprowadziło do wytypowania 23-letniego Przemysława P. jako podejrzewanego o te bestialskie czyny. Mężczyzna nie ma stałego miejsca zamieszkania, utrzymuje się z prac dorywczych, tym bardziej uznanie należy się zielonogórskim policjantom za odnalezienie i skuteczne zatrzymanie przestępcy – wyjaśnia Barska. Do zatrzymania 23-latka przyczynił się trzeci z policjantów ogniwa patrolowego, który w czasie wolnym od służby – podczas zakupów w sklepie zauważył 23-latka, którego rozpoznał z opisu oraz zdjęć. Policjant sam zatrzymał podejrzanego i powiadomił Dyżurnego KMP w Zielonej Górze, który przysłał na miejsce umundurowany patrol.

– Mężczyzna wczoraj usłyszał zarzuty uśmiercenia ze szczególnym okrucieństwem 12 jeży i przyznał się do winy. Trzy jeże zostały przez 23-latka podpalone, 5 dorosłych i 4 młode brutalnie zatłuczone butelką. Podejrzany powiedział, że nie wie dlaczego to zrobił. Był pod wpływem narkotyków i alkoholu. Nie pamięta dlaczego przyszło mu to do głowy – tym bardziej, że jak powiedział, pomieszkując w altance działkowej na ul.Zamoyskiego dokarmiał jeże kupując specjalnie karmę dla kotów. Potem jednego dnia zatłukł je butelką. Nie wie skąd pomysł podpalania bezbronnych zwierząt – informuje Barska.

Za przestępstwo z art. 35 ust.1a Ustawy o Ochronie zwierząt w przypadku gdy sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem grozi kara pozbawienia wolności do lat 5.

PODZIEL SIĘ

3 KOMENTARZE

Skomentuj

Please enter your comment!
Please enter your name here