Policjanci uratowali rannego łabędzia. Miał złamane skrzydło (ZDJĘCIA)

0
107
fot. KMP Zielona Góra

Zielonogórscy policjanci mają czasem „wyjątkowe” interwencje. Taką jak ta z czwartku wieczorem, kiedy w pobliżu miejscowości Płoty uratowali rannego łabędzia, który leżał na ziemi ze złamanym skrzydłem.  

W czwartkowy  wieczór na numer 112 zadzwoniła osoba, która w pobliżu miejscowości Płoty znalazła rannego łabędzia. – Dyżurny KMP w Zielonej Górze posłał na miejsce patrol zmotoryzowany, w którego składzie na szczęście był doświadczony przewodnik psa policyjnego st.sierż. Łukasz Schleiss. Wspólnie z podkom. Krzysztofem Przyborowskim pojechali na miejsce gdzie w pobliżu linii wysokiego napięcia leżał zakrwawiony dorosły łabędź z prawdopodobnie złamanym skrzydłem. Policjanci przypuszczali, że ptak mógł uderzyć w słup trakcji elektrycznej i dlatego ma uszkodzone skrzydło – informuje Małgorzata Barska, rzeczniczka zielonogórskiej policji. 

Patrol policji przyjechał na miejsce specjalistycznym samochodem do przewożenia psów policyjnych. – Z tyłu pojazdu umieszczone są dwie klatki, w których bezpiecznie podróżują nasze  policyjne psy. Tym razem pies st.sierż. Łukasza Schleiss, owczarek Schemi musiał ustąpić swojego miejsca rannemu łabędziowi. Nie bez trudności, bo łabędź syczał i próbował „szczypać” swoim dziobem, policjanci włożyli rannego ptaka do klatki w radiowozie. Tak zabezpieczony ptak mógł bezpiecznie zostać przewieziony do Starego Kisielina – informuje rzeczniczka policji. 

Jak informuje policja, w takich nietypowych interwencjach wielkim wsparciem dla policjantów jest działający w Starym Kisielinie Ośrodek Rehabilitacji dla Zwierząt Dziko Żyjących, w którym Państwo Gabriela i Mariusz Rosiakowie mimo późnej pory serdecznie przywitali policjantów wraz z nietypowym „pasażerem” radiowozu. Państwo Rosiakowie zaopiekowali się rannym ptakiem, który po wyleczeniu zostanie wypuszczony na wolność i miejmy nadzieję szybko zapomni o stresującej przygodzie.

PODZIEL SIĘ

Skomentuj

Please enter your comment!
Please enter your name here