Niebezpieczne odpady w Przylepie. Skąd wziąć miliony na utylizację?

1
450
fot. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska

W dawnej hali zakładów mięsnych w Przylepie składowane są niebezpieczne dla zdrowia człowieka i środowiska odpady. Miasto po raz kolejny ogłosiło przetarg na likwidację odpadów (czytaj więcej: Składowisko odpadów w Przylepie), ale zaproponowana cena jest o dwa razy większa niż przewidywało miasto. Na ten cel chciało wydać 10 mln zł, ale jedyny wykonawca zainteresowany utylizacją odpadów zażądał prawie 20 mln zł. Skąd wziąć brakuje pieniądze? – Ponieważ składowisko jest wynikiem przestępczej działalności firmy Awinion, miasto powinno się postarać o środki z Funduszu Sprawiedliwości. Ten służy osobom i grupom osób pokrzywdzonych przestępstwem – przekonuje Anita Kucharska-Dziedzic radna z Ruchu Miejskiego Zielona Góra.

Niebezpieczne odpady w Przylepie. Skąd wziąć pieniądze?

Od wielu lat w hali w Przylepie gromadzone są trujące odpady. Niestety nie jest łatwo się ich pozbyć, bo koszt ich utylizacji jest ogromny. Radna Ruchu Miejskiego przedstawia jednak pomysł skąd wziąć fundusze i nawołuje do włodarzy i radnych.  – Szanowni decydenci – pieniądze są i czekają na wydanie. Od wielu lat polskie sądy nakładają na winnych przestępstw kary pieniężne i nawiązki. Trafiają one do worka zwanego obecnie Funduszem Sprawiedliwości, a jego dysponentem jest Ministerstwo Sprawiedliwości. Fundusz, zakres tej pomocy jest bardzo szeroki. Do 2015 roku włącznie z pomocy Funduszu korzystało ponad półtora tysiąca mieszkańców regionu rocznie, od 2016 roku, od kiedy Ministerstwo nie przyznaje już dotacji Stowarzyszeniu BABA z Funduszu Sprawiedliwości korzysta tylko kilkadziesiąt Zielonogórzan rocznie. Najwyższy czas, by Fundusz pomógł szerszej rzeszy mieszkańców miasta, którzy są pokrzywdzeni przestępstwem popełnionym przez firmę Awinion – informuje Kucharska-Dziedzic. I podaje przykłady, że z tych funduszy została dofinansowana  m.in. budowa  kolejnej kliniki Budzik, gdzie leczeni są pokrzywdzeni wypadkami samochodowymi lub ranni w wyniku doznania przestępstwa. Z tych pieniędzy, jak pisze A. Kucharska-Dziedzc, korzysta także ojciec Rydzyk. – Z Funduszu Sprawiedliwości idą ogromne sumy na działalność ojca Rydzyka, na reklamy w telewizji Kurskiego, uzasadnieniem jest szeroka prewencja – tłumaczy Kucharska-Dziedzic. Tym bardziej wydaje się uzasadnione sięgnięcie po te fundusze żeby pozbyć się toksycznego problemu. – Najwyższy czas, by wykorzystując zapisy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości oraz kilkuletnia praktykę Ministerstwa Sprawiedliwości sprawić, by pieniądze należne mieszkańcom naszego miasta do naszego miasta trafiły – pisze radna. I apeluje: Dlatego, Szanowni Decydenci, działajcie. Z koalicji ugrupowania prezydenta Kubickiego i Prawa i Sprawiedliwości może wyniknąć naprawdę coś dobrego – sfinansowanie usunięcia i likwidacji pozostałości po przestępczej działalności firmy Awinion nadal wpływającej szkodliwie na Zielonogórzan. Wnioskujcie. Potrzebujecie mojego i naszego wsparcia – jesteśmy gotowi pomagać w przygotowaniu wniosku, napisaniu uzasadnienia oraz prowadzenia rozmów. Najwyższy czas zacząć działać! (poniżej przeczytacie całą petycję radnej Anity Kucharskiej-Dziedzic)

Interwencje RM ZG PRZYLEP

Interwencje Ruchu Miejskiego Zielona Góra.Od miesięcy badamy różne sprawy dotyczące składowisk odpadów zlokalizowanych w różnych punktach naszego miasta.Jednym z najbardziej zapalnych punktów jest Przylep i pewna hala, w której zalegają "odpady niebezpieczne". Już w 2014 roku Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Zielonej Górze zwracał uwagę na liczne nieścisłości związane ze składowaniem odpadów przez spółkę AWINION w tej hali.Ruch Miejski ZG uzyskał z Państwowej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Zielonej Górze kopie trzech kart odpadów z 2013 roku wskazujące, że spółka AWINION odebrała już wówczas m.in. odpady niebezpieczne:"Chemikalia w tym odczynniki laboratoryjne i analityczne (np. odczynniki chemiczne) zawierające substancje niebezpieczne,w tym mieszaniny chemikaliów laboratoryjnych i analitycznych" [kod odpadu 16 05 06*]Nasze pytania brzmią:1) czy odpady te również zostały zdeponowane w Przylepie, a jeżeli nie, to czy wiadomo gdzie?2) czy Urząd Miasta Zielona Góra miał wiedzę o przekazywaniu i miejscu przeznaczenia odpadów niebezpiecznych, w tym na terenie byłej gminy (potencjalne skażenie nie ograniczyłoby się jedynie do terenu gminy), jeżeli do takiego składowania doszło lub miało dojść?3) kto poniósł koszta związane z odbiorem odpadów przez spółkę Awinion i ewentualną utylizacją, jeżeli do niej doszło lub miało dojść?Mamy dość czekania, dość czytania o wymówkach, jak to miał okazję powiedzieć jeden z miejskich urzędników, że – tu w skrócie – strach to ruszyć, bo nie wiadomo, o ile nagle szacowane koszty wzrosną. W myśl ustawy o rewitalizacji na to właśnie, na częściowe pokrycie kosztów z zabezpieczeniem i utylizacją odpadów ZAGRAŻAJĄCYCH LUDZIOM I ŚRODOWISKU, mogły pójść fundusze, a nie na remonty parków (zwane rewitalizacją, mimo że parków się nie rewitalizuje!).* link to raportu WIOŚ w ZGhttp://www.zgora.pios.gov.pl/niebezpieczne-odpady-w-przylepie/

Publiée par Ruch Miejski Zielona Góra sur Vendredi 12 octobre 2018

 

 

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. A czemu Ruch Miejski nie pomoże tym biednym emerytom, właścicielom działki hali i tego co tam zgromadzili.
    Przecież to jest prywatna własność.
    Ja bym to wszystko zakryła grubą folią, zalała betonem a na koniec zasypała ziemią i posadziła trawkę.
    Skoro organy tego bezradnego państwa nie mogą nic w tej sprawie zrobić, tj. złapać tych przestępców począwszy od firmy Awinion na staroście zielonogórskim i właścicielach działki skończywszy to trzeba wykonać to co najtańsze i skuteczne.
    Przecież bomby atomowej tam nie ma chociaż kto to wie?

Skomentuj

Please enter your comment!
Please enter your name here