Napadł i okradł z powodu rzekomego długu

0
303

Zielonogórscy kryminalni zatrzymali 27-letniego mężczyznę podejrzanego o rozbój. W trakcie prowadzonego postępowania śledczy wyjaśnili, że w ten sposób chciał odebrać od pokrzywdzonego rzekomy dług. 27-latek został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.




Został napadnięty we własnym mieszkaniu

– Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze otrzymał zgłoszenie od 29-letniego mężczyzny, który twierdził, że w wynajmowanym mieszkaniu został napadnięty i okradziony przez znanego mu mężczyznę. Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że 27-latek wszedł do jego mieszkania, po chwili zaczął go bić i kopać żądając zwrotu nieistniejącego długu. Następnie napastnik wyniósł z mieszkania  portfel, dowód osobisty, dwie karty do bankomatu, kartę pracowniczą, komputer stacjonarny, monitor, telewizor i inne osobiste przedmioty twierdząc, że to zwrot zaciągniętego kilka lat wcześniej długu. – informuje Małgorzata Barska, rzeczniczka zielonogórskiej policji.

Spłacił dług kilka lat temu




Pokrzywdzony opowiedział policjantom, że dług spłacił kilka lat temu, a spowodowane przez napastnika straty wycenił na co najmniej trzy tysiące złotych. – Do działań przystąpili zielonogórscy kryminalni, którzy w wyniku działań operacyjnych bardzo szybko namierzyli i zatrzymali wskazanego mężczyznę. To znany im i wcześniej wielokrotnie notowany za podobne przestępstwa 27-letni mieszkaniec Zielonej Góry – informuje policja.

Śledczy w prowadzonej sprawie zgromadzili materiał dowodowy obciążający mężczyznę, dlatego przedstawili mu zarzuty rozboju i usiłowania kradzieży rozbójniczej. – Za te przestępstwa kodeks karny przewiduje karę od 2 do nawet 12 lat pozbawienia wolności. Prokurator po zapoznaniu się z materiałem dowodowym wystąpił do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Sąd Rejonowy w Zielonej Górze po zapoznaniu się z materiałami sprawy zdecydował o aresztowaniu 27-latka na okres 3 miesięcy – informuje M. Barska.

PODZIEL SIĘ

Skomentuj

Please enter your comment!
Please enter your name here