Miał być magiczny ogród i wyjątkowy plac zabaw. Miasto ma inne plany (ZDJĘCIA)

5
1081
tworzenie placu zabaw z opon

Jest w Zielonej Górze takie miejsce. Takie, które ma ogromny potencjał. To zielone zacisze pośród szarych i głośnych ulic. Miejsce, gdzie można odtworzyć zabytkowy ogród, a mieszkańcy mogą wspólnie spędzać tam czas. Młodzi, starsi, dzieci… to miejsce dla każdego. Prawdopodobnie jednak nie powstanie, bo miasto teren pomiędzy ul. Ogrodową, a ul. Sikorskiego, przeznaczyć chce pod zabudowę.

Zielone miejsce w centrum miasta

W centrum miasta, pomiędzy ul. Ogrodową, a ul. Sikorskiego, jest miejsce zaniedbane, ale zielone, z ogromnym potencjałem. Co w tym rejonie jest wyjątkowym zjawiskiem. Grupa działaczy i animatorów już kilka lat temu próbowała ożywić ten teren. – Był tam kiedyś ogród z którego korzystali mieszkańcy, ale z biegiem czasu teren ten został odebrany mieszkańcom i został osobną działką, która popadła w zapomnienie – wyjaśnia nam Anna Kraśko z grupy F13, jedna z inicjatorek akcji rewitalizacji tego terenu. W ramach akcji artystycznej, powstał plac zabaw z opon. – Dwa razy wnioskowaliśmy do Budżetu Obywatelskiego, pisaliśmy do miasta, żeby pozwoliło nam rekultywować  podwórze. Odpowiedź zawsze była negatywna – powiedziała A. Kraśko. Bez wsparcia miasta i środków finansowych, niewiele można było zrobić na tym terenie. Pomysł na utworzenie “Magicznego Podwórza”, bo tak brzmiała nazwa projektu, został porzucony. Jednak, dzięki Gminnemu Programowi Rewitalizacji pomysł powrócił. – Podczas spotkania z wiceprezydentem Kaliszukiem padła propozycja, żeby rekultywować podwórka miejskie. Mieliśmy ogromną nadzieję, że to “nasze” podwórze stanie się pierwszym takim przykładem udanej rewitalizacji – dodaje A. Kraśko.

Rewitalizacja z prawdziwego zdarzenia

Aktywiści chcieli, żeby w ramach rewitalizacji został przywrócony dawny ogród, pojawiły się nowe nasadzenia, zadbano o zieleń, utworzono miejsce spotkań dla wszystkich mieszkańców, a także unikalny plac zabaw dopasowany do miejsca. – Chcieliśmy wydobyć ducha tego miejsca. To jest naprawdę, takie magiczne podwórze zamknięte w kwartale kamienic, zasłonięte z każdej strony od tych ruchliwych ulic – powiedziała działaczka. Krótko mówiąc miała zostać tutaj przeprowadzona książkowa rewitalizacja, z zachowaniem jej zasad. Niestety, miasto ma inne plany. Chce oddać teren pod zabudowę mieszkaniową i drogę z parkingiem. – Tylko niewielka część terenu zielonego ma pozostać, a większość to zabudowa – dodaje.

Mieszkańcy się nie poddają

Miasto przygotowało projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ul. Ogrodowej i ul. Gen. Sikorskiego. Chodzi właśnie o teren na którym znajduje się “magiczne podwórze”. Jak informuje Anna Kraśko, mieszkańcy będą walczyć o magiczne podwórze. Teren jest o tyle cenny, że miasto jest w Gminnym Programie Rewitalizacji, a miejsce godne rewitalizacji, chce oddać pod zabudowę. Tego mieszkańcy nie rozumieją i zapowiadają, że jeśli będzie trzeba, pojawią się na sesji Rady Miasta. Plan zagospodarowania przestrzennego opisywanego w artykule terenu, a także informacje o uwagach do projektu możecie znaleźć na stronie Urzędu Miasta.

Więcej o Magicznym Podwórzu znajdziecie tutaj.

 

 

 

PODZIEL SIĘ

5 KOMENTARZE

  1. No widzicie, znaleźliście urzędasom nowy kawałek miasta do zabudowy.

  2. Trzeba nasadzenia drobić na “placu Cyrkowym” przy rondzie PCK.
    Postawić na rozwój parku Św. Trójcy i niech miasto utworzy choć jeden nowy teren zielony…

  3. Zielona Góra robi się coraz mniej zielona. No i po cholerę powiekszali miasto skoro prawie nic się nie buduje poza starymi granicami ?

  4. Fajna nazw i świetny pomysł , nie dajmy się zabetonować !!
    Popieram to “Magiczne Podwórze”!

Skomentuj

Please enter your comment!
Please enter your name here