Mandaty za parkowanie przy marketach. Czy tak można?

3
1167
fot. ZielonaNews.pl
Do urzędu miasta trafiło zapytanie Dariusza Legutowskiego, który w imieniu mieszkańca dopytuje o to, na jakiej podstawie Estrada Park wystawia mandaty za parkowanie na ich terenie. – Jakim prawem, na podstawie jakie ustawy lub rozporządzenia? Co z ochrona danych osobowych kierowców? – pyta w liście do radnego jeden z mieszkańców miasta.


Robisz zakupy, nie weźmiesz biletu, a za wycieraczką mandat…



Radny w interpelacji przedstawił list mieszkańca, który opisuje swoje zakupy w centrum handlowym Estrada Park. – Okazuje się, że właściciele Estrady wymyślili sobie płatny parking pod ich centrum handlowym i wystawiają 50 – złotowe mandaty kierowcom. Może jako radny ma pan narzędzia, aby ustalić, czy takie zachowanie z mandatami jest legalne? Czy prywatne firmy mogą domagać się takich kwot od kierowców, którzy tam zaparkują, ale zapomną wykupić bilet parkingowy? A może liczenie na jest to naciąganie kierowców i ich naiwność, nieznajomość prawa w tej materii? – pyta mieszkaniec.

Siedem dni na odwołanie bądź zapłatę mandatu



I wyjaśnia, że kierowcom, którzy zaparkowali na parkingu Estrada Park i nie pobrali biletu parkingowego daje się siedem dni na odwołanie lub opłacenie mandatu. – Straszy się, że będą ścigani przez firmę windykacyjna, a dane właściciela pojazdu ustala na podstawie Centralnej Ewidencji Pojazdów i kierowców (CEPIK). Pytanie, jakim prawem, na podstawie jakie ustawy lub rozporządzenia? Co z ochrona danych osobowych kierowców? – pyta mieszkaniec Zielonej Góry.

Policja nie ma wpływu na organizację ruchu na prywatnym ternie



W odpowiedzi magistrat wyjaśnia, że z uzyskanych informacji policja nie ma wpływu na organizację ruchu oraz zasady opłacania wjazdu czy postoju pojazdów na terenach prywatnych. – Rozwiązanie takie jest powszechnie stosowane na terenie całego kraju. Jednocześnie pragnę poinformować, że trudno odnieść się do tematu udostępnienia danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, ponieważ administratorem tych danych jest Minister Cyfryzacji, a nie miasto – wyjaśnia urząd miasta. Pytanie wraz z odpowiedzią znajdziecie na stronie urzędu miasta>https://bip.zielonagora.pl/interpelacja/485/22/

PODZIEL SIĘ

3 KOMENTARZE

  1. Ani Kaufland, ani Pepco, ani inne sklepy już mnie tam nie zobaczą i mojego portfela też nie.. Mamy w ZG fajniejsze sklepy.

  2. No niestety ” gapiostwo” kosztuje. Przed każdym marketem jest informacja o konieczności poboru paragonu
    TAKIE to proste…………ALE po co.

  3. Problem jest w czym innym.
    Jest to prywatny teren i właściciel ma prawo ustalać warunki na jakich inni będą z niego korzystać.
    Ale dlaczego Ministerstwo Cyfryzacji udostępnia dane kierowców jakiemuś prywaciarzowi?
    Czyżby znowu w Polsce byli równi i równiejsi.
    Zgodnie z ustawą o RODO mam prawo żądać usunięcia moich dany z rejestrów instytucji i firm nimi zarządzających. Wystąpię do CEPiK o skasowanie moich danych. I tak powinni zrobić wszyscy kierowcy.
    Nie po to powstałe centralne baza pojazdów i kierowców, żeby każdy łapciuch mógł z niej korzystać.
    Jak chce czerpać korzyści ze swojego terenu niech postawi cieciów.
    Dotyczy to również obywatela Janusza Kubickiego.

Skomentuj

Please enter your comment!
Please enter your name here