Lubuska Służba Celno -Skarbowa szuka ludzi do pracy. Wolnych 60 wakatów

2
6151
fot. materiały prasowe IAS Zielona Góra

– Obecnie poszukujemy kandydatów na stanowisko młodszego specjalisty Służby Celno-Skarbowej. Jest 60 wolnych wakatów do różnych komórek w tym realizacji, dochodzeniowo-śledczych, czy kontroli celno-skarbowej rynku – informuje Ewa Markowicz, rzeczniczka Izby Administracji Skarbowej w Zielonej Górze.

Co oferuje lubuska KAS?




Lubuska Służba Celno-Skarbowa zachęca do przyłączenia się w jej szeregi. Co oferuje?

•    służbę dającą poczucie stabilizacji zawodowej,
•    ścieżkę kariery zawodowej od aplikanta do inspektora,
•    uposażenie zasadnicze z dodatkiem za stopień od ok. 5 tys. zł brutto
•    dodatek za wysługę lat w wysokości od 2% do 25% wynagrodzenia zasadniczego po udokumentowaniu co najmniej 2 letniego stażu pracy,
•    inne dodatki do uposażenia przewidziane przepisami oraz po spełnieniu warunków np. dodatek kontrolerski, dodatek za pracę w godzinach nocnych, dodatek żywieniowy, równoważnik za dojazdy,
•    nagrodę roczną, tzw. „trzynastkę”,
•    nagrody jubileuszowe,
•    możliwość przejścia na emeryturę po 25 latach służby,
•    dodatkowy urlop wypoczynkowy po 15 latach służby,
•    możliwość wykupienia ubezpieczenia grupowego,
•    świadczenia socjalne
•    dofinansowanie do zakupu okularów korekcyjnych,
•    wsparcie psychologa.

Więcej informacji o naborze znajduje się na stronie Izby Administracji Skarbowej w Zielonej Górze w zakładce Ogłoszenia-Nabór .

 

 

 

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. nie dajcie się nabrać. Uciekłem z tej pseudosłuzby dwa lata temu i była to najlepsza decyzja zawodowa. zamordyzm, kumoterstwo, brak możliwości awansu, głodowe pensje, dodatki przyznawane z czapy przydupasom, naginanie przepisów i masę innych kwiatków

  2. Szkoda, że do opublikowanego artykułu niewykorzystano zdjęcia jakiegoś drona bojowego uzbrojonego po zęby! Te służby będą nękać ludzi pod byle pozorem, np. donosem nienawistnego sąsiada… a tak poza tym, kto zajmie się wałami wśród „włodarzy” miejskich, którzy wydatkują nasze publiczne pieniądze na bzdety, które nie są mieszkańcom do niczego potrzebne, a które mogłyby zostać wydakowane pożytecznie? Nie wspomnę o przekrętach w przetargach i astronomiczne wyceny wykonywanych przez nich prac!

Skomentuj

Please enter your comment!
Please enter your name here