W Jadłodzielni zamiast dzielić się jedzeniem, pakujemy do pełna torby

0
1580
fot. Fanpage Jadłodzielni

Pierwsza Jadłodzielnia w Zielonej Górze, usytuowana przy ul. Moniuszki ruszyła 10 sierpnia bieżącego roku. Postanowiliśmy sprawdzić, czy zielonogórzanie potrafią się dzielić i podążają za hasłem inicjatywy: Jedz, dziel się, kochaj i nie marnuj jedzenia.

Ratujemy jedzenie i pomagamy sobie nawzajem

Jadłodzielnia to inicjatywa, która chroni jedzenie przed zmarnowaniem się. Wykorzystuje do tego ideę dzielenia się żywnością. Jak to działa? Widzisz, że termin ważności produktu zbliża się ku końcowi i prawdopodobnie nie zdążysz go spożyć? Przynieś do Jadłodzielni. Sam też możesz z niej skorzystać biorąc to, co przynieśli inni.
– Jadłodzielnia jest przede wszystkim dla mieszkańców, dla nas wszystkich mieszkających w Zielonej Górze. Chodzi o to, żeby pomyśleć po prostu o drugim człowieku, żeby ograniczyć marnowanie żywności i tym samym jej odpadów na wysypisku. Po co mam wyrzucać do kosza, skoro mogę przynieść do Jadłodzielni i samemu się czymś przy okazji poczęstować – mówi pani Ania Duciewicz, inicjatorka Foodsharingu w Zielonej Górze.

Czy istnieje problem z dzieleniem się?

Idea foodsharingu wydaje się prosta, ale czy wszyscy potrafią ją zrozumieć? To od mieszkańców Zielonej Góry zależy, jak Jadłodzielnia będzie funkcjonowała. Inicjatorzy przyznają, że byłoby znacznie lepiej, gdyby mieszkańcy bardziej angażowali się w oddawanie jedzenia. – Zdarzają się sytuacje, które wyraźnie pokazują, że nie patrzymy na innych. Pakowanie plecaka do pełna wszystkim, co znajduje się pod ręką nie do końca wpisuje się w ideę tworzenia wspólnoty. Przecież obok może być ktoś, kto rzeczywiście tego potrzebuje, ktoś kto zwyczajnie nie bierze na zapas tylko dlatego, że być może się przyda. Częstujmy się z umiarem – wyjaśnia Pani Ania. Z obserwacji organizatorów akcji wynika, że bierzemy znacznie więcej, niż przynosimy. Ale z drugiej strony mamy osoby, które potrafią dzielić się zgodnie z towarzyszącą foodsharingu ideą i oby było ich coraz więcej.

Ratownicy Żywności poszukiwani

Jadłodzielnia i jej odbiorcy zawdzięczają dużo jedzenia właścicielom sklepów. Kilka dni temu do lokalu przywieziono żywność od właścicielki straganu na Konfinie. Wszystko trzeba było wypakować, a na miejscu dyżurowało zaledwie dwóch wolontariuszy. Do akcji dołączyły się więc osoby, które przyszły po jedzenie. Ta sytuacja to jedna z wielu, która pokazuje, że potrzeba wielu par rąk, żeby ułatwić funkcjonowanie. Nie chodzi tylko o rozpakowanie i segregowanie jedzenia, ale pomoc w nawiązywaniu współpracy z hurtowniami, sklepami i szerzenie idei foodsharingu. Dlatego jeśli chcesz pomóc skontaktuj się z Jadłodzielnią.

Punkt informacyjny na Winobraniu

Jadłodzielnia prowadzi punkt informacyjny na Winobraniu. Można było ich spotkać w sobotę otwierającą wydarzenie. Druga okazja będzie już 9 września, w sobotę, ostatni dzień Winobrania. Stoisko Jadłodzielni znajdować się będzie na placu pod kasztanami, w okolicach Kościoła Matki Boskiej od godz. 14.00 do 17.30

 

PODZIEL SIĘ

Skomentuj

Please enter your comment!
Please enter your name here