Będzie nowa strefa przemysłowa przy S3. Radni „za”

10
1843

Radni przyjęli uchwałę dotyczącą strefy gospodarczej przy S3. Dzięki zmianom teren po wschodniej stronie obwodnicy i oddzielony od os. Pomorskiego ogródkami działkowymi oraz torami kolejowymi, będzie mógł być przeznaczony do sprzedaży pod inwestycje przemysłowe. Strefa ma być wielkości około 400 hektarów, a jej powstanie wiąże się to z decyzją o wycince 300 ha lasów. Ta inwestycja zrodziła kilka wątpliwości.

Las czy przemysł?

11 lat temu zapadły decyzje, żeby powstał park naukowo-handlowo technologiczny w Nowym Kisielinie. 11 lat minęło i teren, który został przez nasz przygotowany (160 hektarów), prawie w całości został przez nas zabudowany. To są setki, tysiące miejsc pracy – mówił podczas sesji rady miasta Janusz Kubicki. Podkreślał, że po całkowitym wysprzedaniu terenów w Kisielinie (zostało kilkanaście hektarów) miasto nie będzie miało możliwości rozwoju, jeśli chodzi o inwestycje przemysłowe. – A myślę, że to jest bardzo ważne i nie muszę do tego nikogo przekonywać – mówił dziś Kubicki. Przekonywać jednak musiał, choćby Jacka Budzińskiego, którego zdaniem strefa powinna być oddzielona częścią lasu od os. Pomorskiego. – Ja rozumiem, że to jest atrakcyjny teren. Ale nie zagłosuje, dlatego że mimo zapewnień, że jakaś strefa buforowa powstanie, to ja nie wierzę, że ona będzie taka, która to wygłuszy – mówił radny Jacek Budziński z PiS. Podkreślał, że mieszkańcy os. Pomorskiego lub os. Śląskiego są raczej przeciwni tej inwestycji. I proponował, żeby prezydent zrobił to w okolicach Raculki. – Niech Pan to sobie zrobi to pod nosem – mówił. Prezydent na to odpowiedział, że żeby zatrzymać ludzi w mieście, to musi być praca. – Młodzi chcą pracy, a nie na grzyby chodzić.  Najbliższa zabudowa jest pół kilometra w linii prostej. Linia kolejowa 280 metrów – mówił Kubicki. Podkreślał, że Zielona Góra jest najbardziej zielonym Miastem wojewódzkim w Polsce, a żadne inne województwo nie jest tak zalesione jak woj. lubuskie. Budziński skwitował, że jeśli chodzi o zalesienie Zielonej Góry, to warto by było wziąć pod uwagę zalesienie starej Zielonej Góry, a nie włączać w to lasy z terenu byłej gminy. Prezydent z kolei na tę uwagę odpowiedział, że proponowana strefa przemysłowa jest wydzielona właśnie z terenów byłej gminy Zielona Góra.

Większość „za” stworzeniem strefy

Przewodniczący radny miasta, Adam Urbański, podkreślał, że spośród wielu lokalizacji, które można byłoby brać pod uwagę, ta wydaje się najrozsądniejsza. – Jest to należyta staranność, racjonalnego gospodarza, którzy myśli o przyszłości miasta – mówił Adam Urbański, radny PO. Z kolej radny Mirosław Bukiewicz wyjaśniał, że dylematy w tej sytuacji są oczywiste.  – Nie ma się, co dziwić, że część mieszkańców może być przeciwna tej lokalizacji i wycince lasu. Bo to jest odwieczny problem, czy rozwój miasta, rozwój przemysłu, czy tereny zielone, leśne. To sprawa stara jak świat. Zawsze byliśmy za rozwojem miasta. Brakuje nam terenów przemysłowych i brakuje nam strategicznego inwestora. Teraz pojawia się ta szansa. I trzeba zauważyć, że jeśli ta szansa się nie spełni to my przystępujemy tylko do ustalania studium. Nie jest to plan – przekonywał Mirosław Bukiewicz radny PO. Podkreślał, że teren jest Lasów Państwowych, więc jeśli ten las miałby jakąś wartość, to nikt ich nie da wyciąć. Kazimierz Łatwiński z PiS podkreślał, że od początku był za realizacją strefy w tym miejscu i liczy, że znajdzie się dobry inwestor.  Z kolei radny Marcin Pabierowski (PO) łagodził spór: te zmiany będą jeszcze konsultowane z mieszkańcami, więc nie ma o co kruszyć kopii.

Ostatecznie uchwałę przegłosowano. Zielona Razem i PO zagłosowały „za”. Z opozycji z PiS „za” zagłosował radny Kazimierz Łatwiński i Marek Budniak.  Radni Jacek Budziński i Grażyna Jaskólska z PiS byli przeciw. Tomasz Nesterowicz z SLD zagłosował także przeciw.

PODZIEL SIĘ

10 KOMENTARZE

  1. Brawo!!! Panie Jaceku Budziński. Propozycja podana panu Kubickiemu typu:”żeby prezydent zrobił to w okolicach Raculki. – Niech Pan to sobie zrobi to pod nosem – mówił. ” to strzał w dziesiątkę.
    Prezydent najwidoczniej mieszkańców ma w nosie. Rzeczywiście nie ma co wierzyć politykom/radnym/itp. w sprawie strefy buforowej. Najlepszy przykład ostatnie inwestycje. Fajnie w balona zrobili mieszkańców os. Pomoskiego przy trasie s3. Bufor od trasy szybkiego jest nieziemski. Nic tylko wdychać spaliny i nosić stopery na uszach. Drugi przykład to trasa aglomeracyjna przy lisiej. Budują trasę, która bedzie uciążliwa dla mieszkańców i mówią, że ekrany są tam niepotrzebne. Nie zamontują bo…. zaraz inni też będą chcieli. Żałosne to jest…
    Proponuję odpowiednio zagłosować w nadchodzących wyborach. Niech radni wiedzą jaka jest wola narodu. O ile naród wyciaga wnioski.
    Wracając do wypowiedzi pana Budzinskiego, to przyłączam sie do tych słów i też proponuję by p. J. Kubicki scinal drzewa na i przy swojej posesji, a także tworzyl za swoim plotem strefę ekonomiczną wraz z trasą szybkiego ruchu. Może by jeszcze postawił wieżę obserwacyjna w ogródku do obserwacji tych wspaniałych pomysłów.

  2. Nie wycinajcie lasów w okolicy osiedla mazurskiego, to wspaniała strefa do relaksu dla seniorów i nie tylko . Nowi mieszkańcy całymi rodzinami spacerują alejami leśnymi Panie Prezydencie Kubicki zapraszamy na spacer Może warto poświęcić las dla rodzin…zwłaszcza po ty co nas teraz zaskoczyło….
    z pozdrowieniem mieszkańcy ul. Suwalskiej .

  3. Panie Prezydencie. Jestem osobą młodą i pracy na rynku jest dużo wystarczy poszukać. Nie pomyślał Pan o tym, że młodzi ludzie też potrzebują miejsca w którym jest pełno zieleni, ciszy i spokoju. Szczególnie w dzisiejszych czasach, w których człowiek większość czasu pracuje.

  4. Panie Prezydencie pragnę zaznaczyć, że mieszkańcy Zielonej Góry (większość młodych ludzi z dziećmi) kupili mieszkania na ulicy Suwalskiej (które zaraz zostaną oddane) właśnie ze względu na bliskość lasu i przyrody oraz plan powstania parku. Proszę postawić się w naszej sytuacji. Gdzie mamy wychowywać dzieci? Jest wiele innych niewykorzystanych miejsc na stworzenie miejsc pracy.

  5. Wszyscy mieszkańcy są przeciwni powstaniu tej strefy. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Każdy z nas wybrał to miejsce do życia ze względu na bliskość natury! Korzystamy z tego lasu w celach rekreacyjnych i tak „wolimy zbierać grzyby”, niż mieć pod nosem wielkie hale produkcyjne.

Skomentuj

Please enter your comment!
Please enter your name here