Znamy powody wycięcia drzew w Gęśniku! Bezpieczeństwo najważniejsze

9
1249

Informacje o wycince blisko 500 drzew i ponad 9 000 m2 krzewów w Dolinie Gęśnika, zaniepokoiła mieszkańców miasta. Aktywiści, którzy walczyli o jak najmniejszą ingerencję w ten teren, są zaskoczeni. Jak się jednak okazuje, nie wszystko jest takie straszne, jak wygląda na pierwszy rzut oka (czytaj: 490 drzew zostanie wyciętych w Dolinie Gęśnika).

Dla bezpieczeństwa mieszkańców

O dokumencie, który poruszył mieszkańców, rozmawialiśmy z Andrzejem Rosińskim z Inwestycyjnej Grupy Budowlanej, która zajmuje się rewitalizacją Doliny Gęśnika. – Nie chodzi o 500 drzew, bo w tym są ujęte także suche drzewa, zabiegi pielęgnacyjne i wszystko, co jest potrzebne, żeby ten park powstał – powiedział Andrzej Rosiński i informuje jednocześnie, że pojawi się również kilka tysięcy nowych nasadzeń. – Do wycięcia są głównie topole, które rosną wzdłuż ulicy Źródlanej, które stanowią dla ludzi zagrożenie przy większych lub mniejszych wichurach – wyjaśnia i dodaje także, że do miasta trafiło wiele wniosków z prośbą o wycięcie tych drzew, bo stanowią dla mieszkańców zagrożenie.

Wniosek prezydenta, o którym pisaliśmy, mówi o wycince 490 drzew i 9351 m2 krzewów, jednak, jak twierdzi Andrzej Rosiński ma zostać wyciętych niewiele ponad 80, żeby mogły powstać m.in. ścieżki, czy plac rowerowy. Pozostałe drzewa, to drzewa martwe lub nierokujące, a takich jest tam sporo. Podsumowując rzeczywiście może to stanowić 500 drzew, ale w większości są to drzewa martwe.

To nie jest kaprys

Andrzej Rosiński informuje, że od wielu lat nikt nie interesował się Doliną Gęśnika, wiele drzew jest suchych i chorych. Ponadto wywożono tam, także gruz, o czym również informowaliśmy (czytaj: Gruzowisko w Dolinie Gęśnika). – Porządkujemy teren z tego, co jest niepotrzebne, a chore drzewa są niepotrzebne. Jeśli mamy oddać ten teren do użytku, to zabiegi pielęgnacyjne w postaci wycięcia chorych drzew, nierokujących lub stanowiących niebezpieczeństwo są konieczne – powiedział Andrzej Rosiński. Zapewnia także, że wniosek o wycinkę drzew, przygotowany jest bardzo dobrze pod względem merytorycznym, z wyjaśnieniami i opinią nadzoru. Badania terenu prowadzone były przez specjalistów. – Wycinka drzew nie jest naszym kaprysem – podsumowuje sprawę A. Rosiński i zachęca do obejrzenia wniosku. Ten trafił do Urzędu Marszałkowskiego.

 

PODZIEL SIĘ

9 KOMENTARZE

  1. Suche i chore drzewa a nawet martwe?? To jak w Puszczy Białowieskiej 🙂 czyli ochrona przed kornikiem pewnie drukarzem…

  2. Ten caly artykul jest haniebnym klamstwem. Wniosek zostal przygotowany wadliwie. We wniosku jest sporo bledow. Panie Rosinski prosze nie opowiadac glupot bo sie pan osmiesza. Nie jest pan specjalista od terenow zielonych tak wiec niech sie pan lepiej nie wypowiada. Popelniono mase bledow. Wstyd.

  3. We wniosku jest tyle błędów, że urząd nawet nie rozpatruje ponoć tylko daje go do poprawki. Chyba fachowcy niezbyt kompetentni ? Wniosek niejasny i niekompletny. A jeśli chodzi o nowe nasadzenia to nie są potrzebne bo drzewa są tylko ich nie wycinajcie. Chcecie usunąć drzewa owocowe by wsadzić nowe sadzonki drzew o które nikt nie będzie dbał i tak zdegradujecie cały teren. Chcecie usunąć topole bo po prostu tak zaplanowane a nie że są chore widuje je codziennie. Owszem są drzewa i suche ale jest ich może z 30 szt. A dolina zaśmiecona bo miasto nie dbało a nie mieszkańcy. Mieszkańcy sami sprzątali podczas akcji co roku. To pokazuje jak miasto dba o tereny zielone. Robicie to dla ludzi a nie pytacie się o zdanie co chcą , brak konsultacji. Obiecuje robić zdjęcia tym wycinanym chorym drzewom i upubliczniać by pokazać stan faktyczny.

  4. Hipokryzja i tyle. Nikt nie kwestionuje rewitalizacji. Ale to co robicie to nie rewitalizacja. To bandytyzm w czystej postaci. Po co te klamstwa? Po co te oglupiajacy ludzi tytul artykulu? Znamy powody. Bezpieczenstwo najwazniejsze! O czym Wy w ogole piszecie? Wstyd.

  5. Bezpieczeństwo to teraz dla urzędasa słowo wytrych. Niech mieszkańcy napiszą wniosek do miasta aby zamknąć dla ruchu samochodowego ul Źródlaną, argument bezpieczeństwo mieszkańców. Zapytajcie radną Elżbietę jak tam było bezpiecznie, cicho i spokojnie w czasach jej młodości. Ja to też pamiętam bo się tam bawiłam na środku ulicy. A teraz to strach przejść na drugą stronę ulicy.

  6. Dokładnie. Częściowo miasto zleciło budowę progów zwalniających, ale zdecydowanie jest ich za mało. To raz. A dwa, że część kierowców i tak niespecjalnie się nimi przejmuje. Oby jak najszybciej powstał chodnik na wzdłuż całej ulicy. A ta kolejna wycinka i następna odsłona tzw. „rewitalizacji”, to nie powinna nikogo już dziwić. Jaki prezydent, takie efekty. Bez komentarza. Po co się denerwować?

  7. Chodzi o bezpieczenstwo.Hahahahaha. Takie bajki mozesz urzedasie opowiadac malym dzieciom. Dno,dno,dno.

Skomentuj

Please enter your comment!
Please enter your name here