Martwy deptak za 8,5 mln zł. O co chodzi?

4
1873

Najpierw społecznicy znaleźli zgubionych przez miasto mieszkańców (czytaj: Magistrat zgubił ponad 20 tys. mieszkańców), a teraz dostrzegają w najnowszej inwestycji miasta zmarnowany potencjał, a co za tym idzie zmarnowane pieniądze (czytaj: Będzie większy deptak, letnia scena, leżaki).

Rewitalizacja z ludzką twarzą

Społeczna Grupa ds. Rewitalizacji nie zgadza się z prowadzoną przez miasto rewitalizacją. Stara się mieszkańców i włodarzy uświadomić, gdzie i jak powinien przebiegać proces rewitalizacji. I w ramach tego procesu organizuje spotkanie „Rewitalizacja z ludzką twarzą”. Swoją wiedzą i doświadczeniem podzieli się  Hanna Gill-Piątek, ekspertka i współtwórczyni ogólnokrajowej ustawy o rewitalizacji. Na to wydarzenie organizatorzy zaprosili także prezydenta miasta, wiceprezydentów, panią marszałek, ekspertów ds. rewitalizacji, przedstawicieli partii. Póki co nie wiadomo, czy włodarze się pojawią, a spotkanie to ma przecież służyć ogólnemu dobru i rozwojowi miasta. Społecznicy martwią się, że najnowsza inwestycja pod hasłem „rewitalizacja” to kolejny zmarnowany potencjał.

Plac Teatralny niczego nie poprawi?

Dobrze przeprowadzona rewitalizacja to głęboka analiza potrzeb danego regionu, to konsultacje i badanie czynnika ludzkiego, czyli… – Czyli to, czego w Zielonej Górze nie ma, ponieważ miasto inwestuje pieniądze unijne w twardą infrastrukturę – powiedziała prezes Zielonogórskiego Towarzystwa Upiększania Miasta Joanna Liddane. Jak twierdzi społeczniczka fontanny i zieleń w parkach w szerszym wymiarze nie polepszą jakości życia. Plac Teatralny z parkingiem, bez konkretnych pomysłów na zadania i działania niczego nie zmieni. – Obawiamy się, że za 8,5 mln zł wygenerowany zostanie kolejny, martwy deptak – dodaje J. Liddane. Podczas spotkania „Rewitalizacja z ludzką twarzą społecznicy planują zaprezentować własnie pomysły na rewitalizacje. Zapewniają jednak, że nie chcą niczego narzucać, są to jednak projekty łączące przestrzeń, ludzi i ekonomie. Zaprezentowany zostanie m.in. projekt rewitalizacji „Młyna nad Łączą” Pawła Zalewskiego. W założeniach projektu jest nie tylko remont zabytkowego młyna, ale przywrócenie młynowi funkcji użytkowych, takich jak m.in.: utworzenie tam integracyjnego domu spotkań, wsparcie rozwiązywania problemów społecznych, kluby sportowe.

Szczegóły spotkania „Rewitalizacja z ludzką twarzą”

PROGRAM

1. Przywitanie
2. Prezentacja historii zdarzeń rewitalizacyjnych w Zielonej Górze
3. Nasze pomysły na rewitalizację – prezentacja 4 projektów
4. Wystąpienie Hanny Gill-Piątek
5. Dyskusja
6. Zakończenie i poczęstunek

Spotkanie odbędzie się 20 stycznia, o godzinie 12:00 w Tkalni Kreatywności przy ulicy Fabrycznej 13a w Zielonej Górze (była Galeria). Więcej o wydarzeniu na stronie organizatora.

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

4 KOMENTARZE

  1. A ja jestem ZA !! Przynajmniej nie będę oglądać parkingu tonącego w błocie. I garaży które się walą. Centrum powinno być wizytówką miasta, a na dzień dzisiejszy straszy. I kamienica która straszy na dr. Pieniężnego przy żabce. Jest w rękach prywatnej osoby która chciała wyburzyć, ale konserwator zabytków trzyma łapę nad ruiną. Więc zróbcie coś z tą kamienicą a plac teatralny będzie jeszcze raz większy.

  2. Uważam, że inwestycje dotyczące Placu Teatralnego oraz miejsca przed Filharmonią są jak najbardziej słuszne i należy je wspierać, jednak chciałbym w tym miejscu zaznaczyć, że rewitalizacja Starego Miasta powinna również dotyczyć (a nawet przede wszystkim) odnawiania kamienic i nawierzchni!. Proszę spojrzeć na zdjęcie przedstawione w artykule, mam na myśli nawierzchnie, która kompletnie gryzie się z otoczeniem i zupełnie nie pasuje do zabudowy Starego Miasta i naszych pięknych kamienic willowych na deptaku. Ponadto chciałem jeszcze zwrócić uwagę na stan kamienic chociażby przy ulicy Sikorskiego, Reja, Zjednoczenia…można byłoby wymieniać jeszcze długo, a przecież to są ulice ścisłego centrum, które z odnowionymi kamienicami zupełnie zmieniłyby obliczę naszego pięknego miasta. W Polsce jest wiele miast powyżej stu tysięcy mieszkańców, które dałyby naprawdę dużo za tak dobrze zachowane serce miasta (przykładem jest chociażby Gorzów, który dziś dwoi się i troi, żeby uzyskać chociażby namiastkę tego co ma Zielona Góra-mam na myśli ścisłe centrum), które dziś jednak wymaga odrestaurowania, planuje się wybudowanie czegoś nowego… przeoczając coś, co już jest tylko wymaga renowacji!!!. Uważam,że gdyby na wyżej zamieszczonym zdjęciu zamiast płyt byłaby kostka, to deptak prezentowałby się cudnie i z pewnością jeszcze bardziej zachęcałby mieszkańców do częstych spacerów przez serce naszego mimo wszystko jakże pięknego i urokliwego miasta !
    Pozdrawiam Łukasz 🙂

  3. Brawo,brawo i jeszcze raz brawo dla tej Pani i stowarzyszenia,ktore reprezentuje.
    8.5 milka na kawalel placu? Pewnie okolo 10% jak nie lepiej pojdzie w to ‚bloto’ przed tymi wlasnie garażami kolo teatru.no,bo nie chcecie mi panstwo powiedziec,ze ten kawalek placu pochłonie 8,5 miliona polskich zlotych?! Deptak bedzie dalej martwy jesli nie zaczniemy myslec w perspektywie kolejnych lat rozwoju tego miejsca.po co komu te cholerne bachusiki,ktorych nasr*ne jest w miescie chyba 30 sztuk? Komu to ogladac? Dwóm rodzinom z Suchej,ktorzy przejda sie tam w niedzielę,bo zabladzili po drodze do Focusa? To miejsce potrzebuje tanich lokali dla prywatnych sprzedawcow i drogich lokali dla ogolnie spotykanych sieciowek odziezowych i PRZEDE WSZYSTKIM gastronomicznych.na deptaku musi byc dobra,sieciowa kawa jak starbucks czy kilka mniejszych klubow jak kiedys pinacolada,lemoniada czy inne.nie oszukujmy sie,ze inwestowac drodzy Państwo trzeba w mlodziez,ktorej bachusik,czy plac teatralny nie przyciagnie na deptak.mlody chce teraz isc na kawe do modnej knajpy z dziewczyna,ktora chce poderwac.zjesc cos dobrego w centrum lub napic sie drinka siedzac w letni wieczor na deptaku (patrz spodek zywca na owym placu teatralnym.w sezonie letnim przepelniony nawet od samego rana).ludzie,zastanowcie sie,czy warto nachapac sie unijnych pieniedzy pod pretekstem rewitalizacji deptaku,czy warto zrobic cos,zeby nazwisko prezydenta zylo wiele,wiele lat po jego kadencji.

  4. Dodam jeszcze tylko,ze na potwierdzenie moich slow wystarczy popatrzec na kawiarnie columbus lub ‚klub’ onelove.oba funkcjonuja od kilku lat z powodzeniem.
    Columbus ma świetną lokalizację,dosc dobra kawe.
    onelove jest tanie,ma super miejsce i jest otwarte caly tydzien.
    Dlaczego wlodarze tego miasta maja taki archaiczny sposob myslenia i dzialania? Wystarczy przejsc sie po miescie z otwarta glowa i przeanalizowac sytuacje,ze wyciagniecie 8,5 mln zloty od unii,mogloby faktycznie tym razem cos wniesc do martwego miasta i nie koniecznie musi to byc 15 lawek i pare metrów chodnika za prawie 9 mln zloty.

    P.s jak ma sie sprawa zlotego domu?
    Dlaczego budynek kolo starego posterunku policji w wiekszosci stoi pusty?
    Co z budynkiem 13 posterunku?

Skomentuj

Please enter your comment!
Please enter your name here