Magistrat ma problem z matematyką? Zgubił ponad 20 tys. mieszkańców

0
696
Społeczna Inicjatywa dla Rewitalizacji Zielonej Góry: Anna Kraśko, Joanna Liddane, Paweł Zalewski, Małgorzata Zenkner, Adam Markowski

Wczoraj (21.12) radni przyjęli uchwałę dotyczącą GPR. Niemalże jednomyślnie przystąpili do kolejnego etapu wdrażania programu rewitalizacji w Zielonej Górze. Sesja rady miasta trwała niespełna 10 minut. Radni nie mieli pytań, ani wątpliwość. Dziś jednak strona społeczna miasta wyraziła swoje zdanie i złożyła wniosek do Wojewody Lubuskiego o uchylenie zmienionej uchwały wytykając miastu poważne błędy i niedopatrzenia.

Nowy, stary GPR

Miasto chętnie dąży do wykorzystania dotacji z rewitalizacji. Jednak projekt rewitalizacji z 2016 roku, obejmujący Wzgórza Piastowskie okazał się wadliwy. Jego błędy dostrzegli społecznicy. Wskutek ich działań procedury zostały wstrzymane (czytaj: Nie będzie rewitalizacji przez niedbałość prezydenta). Miasto ponownie podjęło próby wdrożenia w życie projektu rewitalizacji. Wydawało się, że wszystko idzie teraz tak, jak powinno. Były konsultacje, spacery studyjne, ale jak się okazuje projekt niewiele się różni od tego, który już był odrzucony. I o tym po raz kolejny uświadamiają społecznicy – Dzisiaj składamy skargę do wojewody w związku z Gminnym Programem Rewitalizacji – powiedziała Joanna Liddane. Jak się okazuje diagnoza, którą przygotowało miasto jest nierzetelna. Miasto nie policzyło wszystkich mieszkańców. Jak dowiadujemy się w wyliczeniach brakuje dokładnie 20.773 mieszkańców. Diagnoza była wykonana w 2015 roku, już po połączeniu miasta z gminą – Z danych, jakie udało nam się uzyskać z Urzędu Miasta wynika, że miasto pominęło niektóre ulice, czy osiedla – powiedziała Małgorzata Zenkner i dla przykładu podaje osiedle domków jednorodzinnych w okolicy ul. Ruczajowej i ul. Połanieckiej, które nie istnieje w diagnozie, mimo iż na mapie obszar ten widnieje. Dlaczego te liczby są takie ważne? – Wszystkie wskaźniki były przeliczane na liczbę mieszkańców w danym obszarze – dodaje M. Zenkner. A skoro liczba mieszkańców nie zgadza się z tą rzeczywistą to cała diagnoza jest błędna. – Jak zatem miasto chce zarządzać wielomilionowymi inwestycjami, skoro ma fundamentalne problemy z matematyką? – pyta społeczniczka.

Konsultacje też nie były dobrze przygotowane

Mimo, iż konsultacje się odbyły to jednak nie poprowadzono ich prawidłowo. – Nie były w odpowiednich terminach załączane odpowiednie dokumenty poddawane konsultacji – wyjaśnia Paweł Zalewski. Czas konsultacji był znacznie skrócony z obowiązujących 30 dni do 23. Raport z konsultacji był opublikowany w niewłaściwym czasie.  Opublikowano go na stronie Urzędu Miasta na wniosek społeczników w przerwie sesji Rady Miasta (05.12) podczas której przyjęto uchwałę. Oznacza to, że radni po prostu nie mieli czasu się z nim zapoznać. Ale to nie wszystko, błędy są również w obrazie sytuacji kryzysowej w sferze środowiskowej dla wskaźnika zanieczyszczenia powietrza – Na początku miasto nie ujęło rakotwórczego benzopirenu, ujęli tylko azbest. Mimo naszych próśb i wniosków miasto i tak nie ujęło tego problemu uwzględniając tylko wskaźnik zapylenia – dodaje P. Zalewski. Kolejnym powodem do zaskarżenia uchwały jest nierzeczywisty obraz wskaźniku dostępu do terenów zielonych. Miasto uwzględniło obszary zamknięte nie uwzględniając dostępu do okolicznych lasów i parków. Tak jest w przypadku Parku i Wzgórz Piastowskich, gdzie wskaźnik wykazał sfałszowaną niską dostępność do terenów zielonych i kryzys w tym obszarze.

Gdzie może być przeprowadzona rewitalizacja?

Społecznicy przyznają, że radni nie są zainteresowani współpracą. Żaden z radnych głosujących za Gminnym Programem Rewitalizacji nie konsultuje się ze społecznikami, którzy mają na ten temat wyraźnie więcej do powiedzenia. Ustawowe kryteria rewitalizacji to:

  • obszary dotknięte kryzysem społecznym
  • bezpośrednio niezbędne do funkcjonowania działek z domami mieszkalnymi, a w przypadku braku takiego bezpośredniego związku – że są to tereny poprzemysłowe (jedyne niezamieszkałe możliwe do rewitalizacji wg ustawy)
  • po konkretnych przekształceniach wpłyną na poprawę sytuacji społecznej na terenach zamieszkałych

Społecznicy wskazują również na ewentualną możliwość modernizacji starych i zniszczonych kamienic, jakich w mieście jest dużo. Nie chodzi jednak o zmiany elewacji, ale m.in. ogródki przy kamienicach i nie tylko – Chodzi o zmianę chociażby systemu ciepłego tych kamienic – tłumaczy Anna Kraśko. Po konferencji społecznicy poszli złożyć skargę na biurko wojewody. A już 20 stycznia będzie miała miejsce konferencja dotycząca rewitalizacji przeprowadzona w towarzystwie specjalistów z zewnątrz, którzy zagadnienia i problematykę rewitalizacji znają doskonale. Społecznicy zapraszają również radnych i prezydenta.

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

Skomentuj

Please enter your comment!
Please enter your name here