Mieszkańcy zdecydowali. Drzewa pod topór i będzie nowy parking

12
923
Parkingi na Władysława IV
google maps

Podjęcie uchwały zmieniającej uchwałę w sprawie ustanowienia zespołu przyrodniczo-krajobrazowego „Park Braniborski” stanowiło jeden z najbardziej spornych akcentów wczorajszej sesji rady miasta.

Mieszkańcy mieli wybór

Sprawa dotyczyła budowy parkingu przy ul. Władysława IV. Sprawa ciągnie się już od wielu lat, niedawno poruszaliśmy ten temat na naszym portalu (czytaj: Mieszkańcy mogą zdecydować, czy chcą parking). Problem braku parkingu w okolicy Parku Braniborskiego nie dotyczył tylko ul. Władysława IV, ale także uczniów, rodziców i nauczycieli Szkoły Podstawowej nr 7 i mieszkańców DPS. Miasto zorganizowało specjalną grupę, która przeprowadzała ankiety z mieszkańcami osiedla, by ci zdecydowali, czy chcą, aby powstał parking. Były cztery opcje do wyboru. Przede wszystkim można było parkingu nie budować i jednocześnie nie ścinać drzew, za tą opcją było 88 osób. Drugi wariant zakładał wybudowanie parkingu na 135 miejsc parkingowych i wycinkę prawie 120 drzew. Projekt uzyskał 320 głosów poparcia. Kolejny wariant, znacznie mniej inwazyjny dla drzew zakładał 96 miejsc parkingowych kosztem 14-16 drzew. Na ten wariant zagłosowało 277 mieszkańców. Ostatni wariant dałby zaledwie 35 miejsc postojowych i spowodowałby wycinkę nawet do 20 drzew. Na tę opcje zagłosowały 33 osoby.

Największy parking kosztem największej ilości drzew

Park liczy łącznie 22 ha, z czego 0,8 ha zostanie przeznaczone na parking. W sumie 719 mieszkańców osiedla wzięło udział w ankietach. Projekt uchwały sesji dotyczy wybudowania 135 miejsc parkingowych, czyli wariantu, który uzyskał największe poparcie. – Mieszkańcy zdecydowali, żeby wyciąć jak najwięcej drzew, żeby wybudowano jak najwięcej miejsc parkingowych. To nie mój wymysł, to wybór mieszkańców – powiedział prezydent Janusz Kubicki. Mimo, iż budowa parkingu miała swoich przeciwników obecnych również na sesji Rady Miasta, to radni przyjęli uchwałę. Za było 14 radnych, zaś przeciw 7.

PODZIEL SIĘ

12 KOMENTARZE

  1. No to prezydent zachował się jak Piłat. Umył sobie od sprawy ręce. Zastanawiam się tylko kiedy powstanie w pobliżu jakiś blok bo zielone swiatło na wycinkę drzew pod pretekstem parkingu zostało już zapalone.
    Podsumowując. I tak będzie za mało miejsc parkingowych.
    Miasto jest pazerne na puste przestrzenie, a szczególnie zielone. One nie dają przychodu. Wybierając parking albo blok prezydent jako włodarz wybierze budynek. A właśnie. Zauważyliście jak w Zielonej, a może już betonowej Górze wzrośnie wieczyste użytkowanie od 2020 r. No to popytajcie jak nie wiecie.
    1000 parkingów prezydenta to tylko ściema. Mieszkańcy najlepiej niech wskażą miejsca a my zrobimy miejsca postojowe. Tylko patrzcie, że te miejsca to tereny zielone. Czyli podstępnie (żeby nie było, że prezydent chce usuwać tereny zielone) wykorzystując mieszkańców nasi włodarze będą/chcą realizować swój plan 1000 i tworzyć parkingi w miejscach gdzie mamy zieleń. Czyli tak jak w opisywanym artykule przypadku. ACH nasze piękne zielone miasto….

  2. Tak jest. Bardzo dobry kierunek. A niech zapłaczą tylko, że mają problemy z układem oddechowym i, że gorąco latem bo nie ma naturalnego cienia :). Powodzenia w dalszym życiu z autem pod domkiem.

  3. Jak chcecie zieleni to idźcie do lasu. Szkoda że całego parku nie wycieli. Ten park to wychodek dla psów, wysypisko, i zakątek menela. Starach po zmroku tam przechodzić. Mieszkam na Władysława IV i wiem jak ciężko zaparkować samochód.w tamtej okolicy. Jak ktoś dowozi dziecko do szkoły nr 7 to wie że legalnie zaparkować samochód dowożąc dziecko to może 2-3 km od szkoły. Największymi przeciwnikami budowy parkingu są mieszkańcy ul. Braniborskiej i Zielonogórskiej, bo skończy im się monopol na ten fragment ulicy i dojazdu do parku, ale reszta mieszkańców na ty, zyska.

  4. To niech dowozi autobusem dzieciarnie, nauczyło to się wygodnictwa, ja jak byłem mały to miałem nogi!

  5. La ekologic 29 listopada 2017 at 10:36
    To niech dowozi autobusem dzieciarnie, nauczyło to się wygodnictwa, ja jak byłem mały to miałem nogi!

    szkoda, że urwało Ci razem z mózgiem i jajami

  6. Gdzie jest ta ankieta? Proszę ją upublicznić. Ludzie chcieli parkingów ale na poziomie bloków, a nie na niestablinym gruncie na wzgórzu. Tylko czekać aż bloki zaczną pękać. Rozumiem że Prezydent bierze za to odpowiedzialność. Rozumiem też, że Prezydent nie sprzeda gruntu obok parkingu na budynki?

  7. Rozumiem Mar, że znasz się na budownictwie i dysponujesz badaniem gruntu, bo jak nie to obawiam się, że zaczyna ci mózg pękać.

  8. Do Realist83.
    Mieszkańcy Władysława bronią kawałka lasu, który stanowi jedyne miejsce gidzie można wyjść na spacer ze swojego 28 metrowego mieszkania,jakie w większości znajdują się w tych blokach. Ja też chodziłam do szkoły podstawowej nr 7 i do szkoły szłam na pieszo przez park. Wygodnictwo ludzi w obecnych czasach jest niepojęte wolą wyciąć piękne dęby po to żeby podjechać pod samą szkołę. Poza tym ludzie, którzy są tam obecni tylko na chwilę nie powinni mieć prawa głosu, bo to nie im pod nosem wytną las i wybudują parking!!!!! I zostawcie ten las w spokoju. Nie przerabiajcie go na kolejny park Tysiąclecia bo jest piękny teraz w swoim naturalnym wyglądzie bez asfaltowych alejek i placów zabaw

  9. nie rozumiem całej tej nagonki.To tylko kawałek parku, OGROMNA część zostaje. Przechodziliście tam kiedyś po zmroku? Albo wracając ze szkoły, kiedy w zimie już ciemno. Menelstwo i zboczeńcy-taki piękny park, naprawdę…

  10. Nie pamiętam, abym za dzieciaka chociaż raz tam się bawił w tym „parku”. Szkło, syf i smród, to pamiętam z”parku „

  11. Mam wrażenie, że wypowiadają się tu ludzie, którzy ani razu nie byli nawet w tym parku (nie wszyscy oczywiście). Mieszkam na Władka niemal od urodzenia. Chodziłam do 7, właśnie przez park. Pamiętam te w-f w lesie… Latem biegaliśmy i tam w ramach rozgrzewki albo mieliśmy zawody a zimą wyjścia na sanki na pobliskie górki… To tam głównie bawiłam się z przyjaciółmi i do tej pory to właśnie tam wyprowadzam swoje psy żeby nie załatwiały się pod blokami. Fakt… kręci się tam sporo pijaczków… ale nigdy jakoś nie miałam z nimi problemów, większość jest z okolic i o ile nie skacze się do nich to są naprawdę mili i niekiedy potrafią poprawić humor lepiej niż ktokolwiek inny. Po prostu szacunek za szacunek.
    Co do terenu na jakim się park znajduje… każdy kto tam był jak tylko troszkę popadało widział co się dzieje… Teren jest podmokły… wystarczy odrobina więcej wody i jest tam spore błoto, które dzieciakom w zabawie jakoś nigdy nie przeszkadzało ale w przypadku gdy zacznie jeździć tam kilkadziesiąt lub więcej samochodów na pewno będzie miało wpływ na okolicę…
    Droga na granicy tego parku to najkrótsza i jedna z bezpieczniejszych dróg z przystanku na Podgórnej do szkoły i kilku dalej położonych miejsc jak Dom Kombatantów czy nawet cmentarz… i chcą to odebrać mieszkańcom i innym, którzy z tej drogi korzystają…
    Nie wiem co wyszło w ankietach… ale z tego co ja słyszę mieszkając w jednym z bloków na Władka to na pewno mieszkańcy nie chcą stracić tego terenu Parku. Wielu chodzi tam na spacery z małymi dziećmi, psami czy biega/jeździ na rowerach. W przeciwieństwie do Panów w urzędach, którzy pewnie spojrzeli na mapy i zobaczyli wolny teren, który można by zagospodarować… ja tu mieszkam, widzę co się dzieje i wiem jak wielu mieszkańców walczyło o ocalenie naszego lasku. A teraz od tak po prostu chcą nam to odebrać i pokazać w jak głębokim poważaniu mają opinię ludzi.

  12. Moim zdaniem bez problemu można było zamienić 2-3 place zabaw między blokami, które w obecnych czasach i tak robią za kuwetę i dodatkowo ten znajdujący się obok spara na parkingi co by dało spokojnie dodatkowe 40 miejsc niż wycinać 120 drzew. Ci co mówią że jest strach przejść lasem po zmroku z powodu „pijaczków” nie byli tam bynajmniej przez ostatnie 15 lat, bo teraz większą obawa jest przed dzikami 😉 No ale „mieszkańcy” podjęli decyzję, więc zobaczymy jak to też głośno będą krzyczeć kiedy zaczną obsuwać się skarpy przy wieżowcach

Skomentuj

Please enter your comment!
Please enter your name here