Park i pałac w Zatoniu będą rekonstruowane. Będzie, jak 150 lat temu! (ZDJĘCIA)

2
1079
fot. pałac w Zatoniu dawniej/wikipedia

O rewitalizacji kompleksu pałacowego w Zatoniu mówi się od lat. Piękny klasycystyczny pałac został spalony przez Armię Czerwoną w 1945 r. Od tamtego czasu popadał w ruinę, a ogrody otaczające go zostały zaniedbane. Po przyłączeniu się gminy do miasta, sytuacja kompleksu miała się zmienić. W końcu prace naprawdę ruszyły.

Piękne parki województwa Lubuskiego

Wczoraj (30.11) w Muzeum Ziemi Lubuskiej miało miejsce spotkanie poświęcone parkom i ogrodom w województwie lubuskim. Dr Barbara Bielinis-Kopeć, Lubuski Wojewódzki Konserwator Zabytków omawiała najważniejsze parki w okolicy, później była prezentacja pięciotomowego dzieła dra Folkwarta Wendlanda pt. „Ogrody i parki Brandenburgii”. Oba wystąpienia ukazały bogactwo terenów zielonych w naszym województwie. Najważniejszy punkt programu stanowił jednak pałac i park w Zatoniu. Miasto dopiero za kilka dni ogłosi przetarg na przebudowę kompleksu i wszelkie związane z tym inwestorskie szczegóły. My jednak mamy już pierwsze informacje na temat rekonstrukcji. Wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk, obecny w Muzeum,  poinformował, że miasto zajmie się również innymi parkami na terenie dzielnicy Zielona Góra. Prace w parku w Ochli już trwają (czytaj: Trwa rewitalizacja parku w Ochli), ale planowane są także zmiany m.in. w Kiełpinie. Prace nad rekonstrukcją parku w Zatoniu trwają już trzy lata, jednak teraz przyszedł czas na etapy budowlane. Przypominamy, że kompleks pałacowy w Zatoniu zamieszkiwany był przez żagańską księżną Dorotę Talleyrand, która przyjmowała w swym pałacu śmietankę tamtych czasów. To u niej grywał kompozytor Franciszek Liszt, a także prawdopodobnie sam Fryderyk Chopin. Gościła także Króla Prus Fryderyka Wilhelma IV i jego małżonkę. Księżna Dorota była znaną filantropką i mecenaską kultury. Jej posiadłości w Zatoniu i Żaganiu stanowiły ośrodki życia kulturalnego i politycznego.

Krok w tył o 150 lat. Będzie pięknie!

O planach rewitalizacji i długiej drodze do stworzenia planu rekonstrukcji pałacu i parku mówiła architekt Agnieszka Kochańska. Dzięki starym zdjęciom, fotografiom i pocztówkom można było określić wygląd pałacu i innych konstrukcji, a także to, jakie drzewa i rośliny otaczały park i jak były usytuowane. Można było dostrzec też elementy małej architektury, jak ławki ustawione przy samej budowli. Ponadto prowadzone były prace architektoniczne. Dzięki odnalezieniu fragmentów dawnych rzeźb, jak chociażby rzeźby „Młody faun z łabędziem”, czy fragment podłogi z cieplarni i elementy dekoracji sztukaterii z wnętrza oranżerii, można było postawić plany do dalszych działań nad tworzeniem projektu. W trakcie prac znaleziono także: fragmenty dawnej fontanny, ścieżki terenu, relikty roślin. – Odnaleziono też kamienie z inskrypcjami. Kamieni jest pięć, przede wszystkim kamienie z napisem „Łąka Joanny” i „Lipa Pauliny”. Są to osoby bardzo bliskie księżnej Dorocie. Odnaleziono także kamień z napisem wyspa Marii – powiedziała Agnieszka Kochańska. W parku znajdowała się także altana różana, uwieczniona na zaledwie czterech pocztówkach. – Znajdowała się ona na wzgórzu widokowym niedaleko łąki Joanny. Na wschodniej stronie wzgórza widokowego znajduje się grota, która ma charakter romantyczny – mówiła A. Kochańska. Ze zdjęć ukazujący dawny park widać, że było w nim wiele rzeźb. – Najciekawszy wydaje się jednak sarkofag  z 3 w n.e który znajdował się na placu przed oranżerią. Niestety nie zachowało się wieko. Boczne ściany przedstawiają Gryfy. Sarkofag znajduje się w Muzeum Narodowym w Warszawie, ale miasto chce wykonać jego replikę, by spoczął na swoim miejscu – poinformowała gości Muzeum A. Kochańska. Ostatecznie więc zarówno pałac na zewnątrz, jak i w środku poddany zostanie rekonstrukcji, tak i jak i fontanny, oranżeria, grota, altanka, domek ogrodnika, odrestaurowane zostaną także mostki parkowe. Ponadto powstanie budynek gospodarczy i kawiarnia, która będzie otwarta przez cały rok. Wiele zmieni się też w samej roślinności.

Zostanie wycięte wiele drzew

Jak informuje Agnieszka Kochańska wiele drzew zostało zasadzonych przez samego architekta kompleksu pałacowego. To, jak podkreśla nie są drzewa, które były tu od zawsze. – Będziemy dążyli do pogłębienia tych osi widokowych, żeby uzyskać dawny efekt krajobrazowy. Te drzewa na łące Joanny mają około 180 lat. To nie jest natura, to stworzył człowiek – argumentowała wycinkę drzew A. Kochańska. – Dąb Talleyranda ma około 600 lat, więc jest to drzewo, które było zanim zaczęto prace nad projektowaniem parku. Pozostałe drzewa są elementami kompozycji stworzonymi przez architekta – dodała. Podkreśla też, że wycinka drzew jest konieczna, ponieważ 120 drzew wyrosło na rowie zaburzając funkcję rowu, co powoduje zabagnienie obiektu.

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. Bardzo dobry pomysł . Tylko kto o to będzie dbał i pilnował?! Bo teraz tylko widzę pijaczkow siedzących na ławkach przed palacem.

  2. Jeśli to prawda, to jest to hit dekady. Brawo! Tylko więcej szczegółów – co tam będzie, kiedy, jaki budżet i harmonogram – nuewiele info w sieci o tym.

Skomentuj

Please enter your comment!
Please enter your name here