Mieszkańcy proszą o naprawę dziury w parkingu, ale sami naprawę utrudniają

1
635

Na ulicy Konicza, na parkingu między klatką numer osiem i dziesięć, powstała dziura. Mieszkańcy sami ją oznakowali, co widać na zdjęciach poniżej. Jaka była odpowiedź z biura prezydenta miasta?

Zapadnięcie powstało wskutek nieszczelności systemu kanalizacji, więc sprawę przekazano do ZWiK w Zielonej Górze. Pracownicy Zakładu dziurę naprawili, jednak pozostawiono oznakowanie terenu zapadnięcia, by w późniejszym terminie wykonać jeszcze wzmocnienie kanału pomiędzy dwiema, sąsiadującymi studzienkami kanalizacyjnymi.

ZWiK skarży się jednak, że tych robót nie może wykonać, gdyż mieszkańcy codziennie pozostawiają tam samochody mimo oznakowania zaporami drogowymi, które sami przestawiają by zaparkować.

Źródło: Urząd Miasta, fot. Jacek Budziński

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Problem nie wynika ze złej woli mieszkańców, a raczej z braku informacji. Po poprzedniej naprawie parkingu o jakieś 10 metrów dalej, barierki zostały pozostawione / zapomniane na kolejne ponad dwa tygodnie zagradzając na darmo cenne dla mieszkańców dwa miejsca parkingowe. Prawdopodobnie w związku z tym widząc pozostawione bez informacji barierki mieszkańcy wykorzystali puste miejsca postojowe. Wystarczającym rozwiązaniem byłoby zawieszenie informacji na owych barierkach, że w dniach “od – do ” prowadzone będą prace budowlane mające na celu naprawę kanału i w tym celu prosi się o pozostawienie pustego parkingu. Inną sprawą jest ,że o ile same prace przy naprawie zajęły panom niewiele czasu to samo oczekiwanie na wspomniany w artykule “późniejszy termin” jest dla mieszkańców ogromnym utrudnieniem. Już teraz nie mamy gdzie parkować, a unieruchomienie parkingu na 4-6 pojazdów nawet na kilka dni oczekiwania to dla nas dużo tym bardziej, że z naszego maleńkiego parkingu korzystają jeszcze mieszkańcy ul. Zamenhofa oraz pracownicy UZ. Samochód widoczny na zdjęciu należy do syna starszej pani chodzącej o lasce, której trzeba pomóc wejść do domu. Ten Pan zazwyczaj pozostawia samochód na parkingu – jeśli jest miejsce, jeśli nie ma miejsca pozostawia samochód na te 5 – 10 minut tak, aby nie zagradzać nikomu wyjazdu z parkingu. I właśnie ta sytuacja została opisana w powyższym artykule, a zdjęcie zostało zrobione zanim stanęły barierki. Zapewniam, że gdyby była widoczna jakakolwiek informacja o planowanych pracach to ani tego samochodu, ani najprawdopodobniej żadnego innego nie byłoby wówczas na parkingu. Bo nam mieszkańcom zależy na tym najbardziej, aby przed zimą parking został naprawiony.

Skomentuj

Please enter your comment!
Please enter your name here